Wydawnictwo – Instytut Ekspertyz Sądowych

Analiza toksykologiczna środków uzależniających

Listopad 25th, 2010 Wpisane w Toksykologia
Maria Kała
Analiza toksykologiczna środków uzależniających

2000, s. 237
ISBN 83-87425-80-X

cena: 10,50 zł

NAKŁAD WYCZERPANY

Narkomania lub uzależnienie, według definicji przyjętej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), jest zespołem socjo- i psychobiologicznym, przejawiającym się zmianami w zachowaniu pod wpływem środka odurzającego lub psychoaktywnego.

Ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii z późniejszymi zmianami [276] określa narkomanię jako „stałe lub okresowe używanie w celach niemedycznych środków odurzających lub substancji psychotropowych albo środków zastępczych, w wyniku czego może powstać lub powstało od nich uzależnienie”. Zgodnie z nią, środek odurzający i substancja psychotropowa to każda substancja pochodzenia naturalnego i syntetycznego działająca na ośrodkowy układ nerwowy, określona w wykazach środków odurzających i substancji psychotropowych stanowiących załączniki odpowiednio nr 2 i nr 3 do ustawy.

Niektóre środki odurzające lub substancje psychotropowe były znane w kulturach starożytnych. Pierwsze wzmianki o maku lekarskim (Papaver somniferum), konopiach (Cannabis), pokrzyku wilczej jagodzie (Atropa belladonna) i bieluniu dziędzierzawej (Datura stramonium) pochodzą ze starożytnego Egiptu z ok. 1555 r. p.n.e. (papirus Ebersa), następne z Mezopotamii z roku 600 p.n.e. (tablice gliniane z pismem klinowym). Konopie były znane również w Chinach obok ziela chińskiej przęśli (Ephedra sinica) od II w. p.n.e., natomiast kaktus z meskaliną (Lophophora williamsii) był używany w kraju Azteków.

Rośliny te były stosowane jako środki przeciwbólowe, przeciwskurczowe i nasenne, w leczeniu dychawicy oskrzelowej, ale również przetrwały informacje o ich poza medycznym wykorzystaniu. Sok z makówek był stosowany jako „napój zapomnienia” przez Helenę Trojańską. Tym bowiem płynem częstowała Telemacha wspominającego Odysa. Dowody na używanie liści krzewu koka (Erythroxylon coca) sięgają 2500 lat wstecz, a ich odwzorowanie znaleziono na figurkach ceramicznych pochodzących z okresu państwa Mochica, Chimu, czy kultury Nazca. Liście tej rośliny raz dziennie wydzielano robotnikom pracującym w warunkach rozrzedzonego powietrza w wysokogórskich dolinach Andów. Cierpki smak liści łagodzono wapnem. Tamtejsi lekarze znali działanie liści koki: żute powoli podnosiły ciśnienie krwi, ułatwiały oddychanie, wzmacniały siłę mięśniową i przemianę materii oraz znosiły uczucie głodu, znieczulając błonę śluzową żołądka. W zbyt dużych dawkach działały narkotycznie, przyczyniając się do powstania uzależnienia. Bez ograniczeń liśćmi koki mogli rozkoszować się wyłącznie kapłani. Aztecy od XIII wieku spożywali lub pili peyotl, aby „śmiało spoglądać w przyszłość”. Informacje o stosowaniu „magicznych grzybów” z rodzaju łysiczka (Psilocybe mexicana) przez środkowoamerykańskich Indian pochodzą sprzed 2000 lat [264].

Działanie roślin zwalczających ból i dających dobre samopoczucie musiało prowadzić do częstego z nich korzystania i trudnej do przezwyciężenia chęci ponownego ich pobrania. Używanie przez ludzkość roślin powodujących uzależnienie rozwijało się zależnie od rodzaju używanych surowców lub ich przetworów, położenia geograficznego kraju producentów i użytkowników oraz zwyczajów i kultury tych ostatnich. W Chinach rozwinęła się technika przygotowywania opium i handel nim w XV w. oraz zwyczaj jego palenia w XVII w. Pierwsza wojna światowa uważana jest za okres ogromnego wzrostu plagi kokainizmu, a połowa XIX w. to niemal kult haszyszu wśród kilku milionów Francuzów. „Uspokajanie” dzieci od płaczu przez podawanie im do ssania nasion maku zmieszanych z cukrem dotrwało niemal do obecnego stulecia.

Koniec wieku XIX i początek XX to pierwsze syntezy i badania związków pobudzających – amfetaminy (1887), metylenodioksyamfetaminy (MDA, 1910), 3,4-metylenodioksymetamfetaminy (MDMA, 1912) i metamfetaminy (1919). Minione stulecie przyniosło dowody na działanie tych związków oraz wielu innych substancji psychoaktywnych zsyntetyzowanych na bazie fenyloetyloaminy. W opracowaniu monograficznym [248] zdefiniowano działanie około 180 tego typu związków, przy czym z roku na rok liczba syntetycznych związków modulujących zachowanie człowieka wzrasta.

Światową scenę narkotykową ostatniego dziesięciolecia najlepiej odzwierciedlają raporty International Narcotic Control Board [236, 237, 238]. Główni producenci surowego opium i koncentratów ze słomy makowej to Australia, Francja, Indie, Hiszpania i Turcja, a produkcja tych środków w latach 1988-1999 wzrosła z 38,5 do 103,4 ton.

Heroina otrzymywana z opium i koncentratów ze słomy makowej jest najczęściej poszukiwanym narkotykiem na rynku wielu krajów. Jest ona rozcieńczana różnymi środkami psychotropowymi. Od końca lat 80-tych w skonfiskowanej heroinie najczęściej stwierdza się fenobarbital, diazepam i flunitrazepam. Systematyczne badania domieszek do heroiny są prowadzone we Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych [236].

Dystrybucja substancji psychotropowych jest również niebagatelnym problemem międzynarodowym. Znaczące ilości substancji psychotropowych z legalnej dystrybucji krajowej trafiają na nielegalny rynek narkotykowy innych krajów. Największe zapotrzebowanie jest na diazepam, chlordiazepoksyd i flunitrazepam. Duże i rosnące zapotrzebowanie na środki pobudzające i psychotropowe, szczególnie stosowane w celu zniesienia łaknienia, obserwuje się w Argentynie, Brazylii, Chile i Stanach Zjednoczonych.

Preparaty zawierające amfetaminę i jej pochodne oraz fenetylinę i metakwalon znajdujące się na rynku narkotykowym całego świata pochodzą głównie z nielegalnych laboratoriów. Coraz większą rolę w obrocie międzynarodowym tego typu substancjami odgrywają złożone preparaty farmaceutyczne, zawierające efedrynę i pseudoefedrynę, wykorzystywane do nielegalnej produkcji metamfetaminy i metkatynonu (efedronu) oraz stężony olej safrolowy, który jest prekursorem MDMA, czyli psychoaktywnego środka typu amfetaminy.

Istotnym czynnikiem współczesnego rynku narkotykowego jest jego geograficzne zróżnicowanie. Głównym środkiem używanym na kontynencie afrykańskim są konopie. (Termin używanie zastosowano dla środków nie stosowanych terapeutycznie. Nadużywanie dotyczy środków stosowanych również w celach leczniczych). W Afryce Wschodniej popularne są substancje pobudzające (efedryna, pemolina, amfetamina i jej pochodne). Afryka jest również głównym dostawcą konopi i żywicy konopi dla Europy i Ameryki Południowej oraz kontynentem tranzytowym kokainy z Ameryki Północnej i heroiny z Azji do Europy i Ameryki Północnej.

Amerykański rynek narkotykowy można podzielić na trzy obszary. W Ameryce Środkowej i na Karaibach dominuje używanie kraku, które rozwinęło się szybko na skutek wzrastającego tranzytu kokainy przez ten obszar, mniejsze znaczenie ma zaś tu heroina i konopie. Odmiennie przedstawia się rynek w USA, Kanadzie i Meksyku, gdzie najpopularniejsze są konopie, kokaina, heroina, LSD oraz metamfetamina i amfetamina. Środki te najczęściej przemycane są do USA i Kanady przez Meksyk, który jest również znaczącym dostawcą surowego opium. Ameryka Południowa jest z kolei regionem upraw krzewów koki, produkcji kokainy w postaci zasady, pasty kokainowej, chlorowodorku kokainy i kraku.

Azja to region uprawy maku, produkcji opium i heroiny. Na tym obszarze spotyka się również uprawiane i dziko rosnące konopie. Wśród substancji pobudzających dużą rolę odgrywa amfetamina, a szczególnie metamfetamina i związany z nią prekursor efedryna.

W Oceanii (Australia i Nowa Zelandia) używa się głównie konopi, ekstraktów ze słomy makowej i heroiny. W Australii bardzo szybko wzrasta również używanie amfetaminy i jej halucynogennych pochodnych oraz innych halucynogenów, szczególnie LSD i psylocybiny.

W Europie obserwuje się znaczne zmiany w trendach używania środków uzależniających. W Europie Zachodniej zanotowano istotny wzrost liczby osób okazjonalnie przyjmujących środki psychoaktywne i halucynogenne, zmniejszyła się natomiast liczba regularnie przyjmujących heroinę, przy czym palenie zamiast iniekcji staje się główną drogą przyjmowania heroiny przez młodych narkomanów.

Konopie są rośliną uprawianą i używaną w Europie, a ich dodawanie do żywności i napojów znacznie wzrosło od 1996 roku. Holandia jest głównym odbiorcą i krajem tranzytowym konopi. W zakresie dystrybucji tych środków dużą rolę odgrywa również Belgia i Albania. W 1996 r. skonfiskowano w Europie 410 ton konopi, głównie w Hiszpanii.

Heroina dominuje na rynkach narkotykowych w Bułgarii, Grecji, na Węgrzech, w Rumunii i we Włoszech. Nadużywanie ekstraktów ze słomy makowej jest często spotykane w Republice Białoruskiej, w Estonii, na Litwie, w Polsce, we Wspólnocie Niepodległych Państw (WNP) i na Ukrainie. W wymienionych krajach 70-90% zarejestrowanych narkomanów jest uzależnionych od tego właśnie środka. Ekstrakty są najczęściej wstrzykiwane dożylnie, co sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa HIV. We WNP procent nowych nosicieli wirusa HIV, zarażonych drogą iniekcji dożylnych ekstraktów ze słomy makowej, wzrósł z 0,3% rejestrowanych w 1987 r. do 61,2% w 1996 r. Dla porównania liczbę nosicieli wirusa HIV w Polsce zakażonych tą drogą ocenia się na 67%. W 1996 r. na Ukrainie przyczyną 1000 zejść śmiertelnych było przedawkowanie ekstraktów ze słomy makowej wprowadzonych do organizmu drogą dożylną. We WNP w latach 1994-1997 wzrosła liczba osób uzależnionych od opiatów z 37% wszystkich zarejestrowanych narkomanów do 87%, co stanowi ok. 2 miliony osób [236]. Na Ukrainie liczba takich osób w latach 1992-1996 wzrosła z 8000 do 65000 [237].

W 1996 r. w Europie skonfiskowano 31 ton kokainy, co jest najwyższą do tej pory odnotowaną liczbą. Największe jej ilości zlikwidowano w Hiszpanii (13,7 ton) i Holandii (więcej niż 8 ton). Wzrost jej zużycia wystąpił również w Danii, Francji i Niemczech, a jej obecność odnotowano w Republice Białoruskiej, na Litwie i we WNP [236].

Nielegalne laboratoria wytwarzające amfetaminę, MDMA i inne halucynogenne amfetaminy typu ekstazy (Ecstasy), w tym 3,4-metylenodioksyamfetaminę (MDA) i 3,4-metylenodioksyetyloamfetaminę (MDE), znajdują się w wielu krajach europejskich. Głównym źródłem amfetaminy i MDMA jest Holandia. Na drugim miejscu wymieniana jest Polska. W 1995 r. ilość skonfiskowanej amfetaminy wzrosła w porównaniu z rokiem 1994 z 281 do 625 kg w Holandii i z 78 do 112 kg w Polsce [236].

W wielu krajach, m.in. na Białorusi, w republikach nadbałtyckich, Rosji i w Polsce istnieją także nielegalne wytwórnie metkatynonu (efedronu), który jest coraz chętniej używanym środkiem. Do jego produkcji, np. w Polsce, wykorzystuje sie często Proasthmin, czyli lek zawierający w swoim składzie efedrynę [16].

W 1995 r. celnicy WNP skonfiskowali 30 kg ergotaminy i ergometryny, które pochodziły ze Stanów Zjednoczonych. Taka ilość zabezpieczonych środków jest wystarczająca do wyprodukowania 100 mln dawek LSD [236].

Z danych opublikowanych w materiałach z 40. sesji International Narcotic Control Board (INCB) z marca 1997 r. [62], wynika, że najczęściej używanymi na świecie narkotykami są konopie w postaci marihuany i haszyszu. W 1995 r. 73 kraje przekazały do United Nations International Drug Control Programme (UNDCP) dane potwierdzające używanie różnych postaci konopi (Cannabis indica L.) przez 48,5 miliona osób. Użytkownicy stanowili od 0,2% (Malewidy) do 23,5% (Papua, Nowa Gwinea) mieszkańców, a przykładowo w Europie: w Słowenii – 4%, Danii – 3,3%, Szwajcarii – 2,4%, Republice Czeskiej – 1,5%, Chorwacji – 1,9%, Niemczech – 1,2% i Portugalii – 1%.

Opiaty i opioidy, tj. opium, heroina, morfina, kompot, mleczko makowe i inne syntetyczne leki odurzające (petydyna) są nadal wstrzykiwane dożylnie. Używanie przez narkomanów wspólnych strzykawek sprzyja szerzeniu się chorób zakaźnych, w tym AIDS i żółtaczki zakaźnej.

Zgodnie z oficjalnymi raportami rządowymi nadużywanie kokainy w postaci pasty koka, kraku i soli kokainy ma miejsce w 51 krajach, w których liczbę osób używających te środki określono na prawie 11 milionów. Największy odsetek nadużywających kokainy notuje się w Argentynie (4,4%), Brazylii (2%) i USA (1,7%).

Amfetamina i amfetaminopodobne substancje pobudzające stosowano w 37 krajach, głównie europejskich, a liczba osób używających te substancje przekroczyła na świecie 6 milionów. W samym mieście Kolonii w latach 1992-1996 znacząco zwiększyło się nadużywanie amfetaminy i jej metylenodioksyanalogów w grupie wiekowej 25-latków. Równocześnie zaobserwowano ponad 90% wzrost konsumpcji innych środków, tj. kannabinoli, kannabinoli z alkoholem oraz kokainy [94].

Rozpuszczalniki organiczne używane do wdychiwania przez najmłodszych toksykomanów, nie podlegają kontroli międzynarodowej. W licznych krajach popularne jest wdychiwanie benzyny, n-heksanu, toluenu, tetracholoroetylenu [113] i innych węglowodorów chlorowanych (w tym trichloroetylenu), freonu oraz gazów opałowych, jak np. propanu [267] w celach określanych jako „rekreacyjne” [118]. Liczba zejść śmiertelnych w Wielkiej Brytanii przy wdychiwaniu rozpuszczalników organicznych wzrosła z dwóch przypadków w 1971 do 45 w 1981 [219]. W latach 1992-1995 największą tendencję wzrostową stosowania rozpuszczalników przez toksykomanów odnotowano w obu Amerykach [62].

Na tym tle, ze swoją specyfiką, rysuje się zjawisko narkomanii w Polsce. Początkowy okres to przyjmowanie różnych substancji, zastępujących prawdziwe narkotyki [123]. Spowodowane to było tym, że przemyt i nielegalny obrót prawdziwymi narkotykami był jedynie sporadyczny. Szczegółowe omówienie zamienników stosowanych przez toksykomanów w naszym kraju do roku 1976, ich klasyfikację, a także zagadnienia prawne związane z ich stosowaniem opisano w poprzednich publikacjach autorki [38, 40, 75]. Czasem były to preparaty zawierające prawdziwe narkotyki, a zadziwiająca była metoda ich otrzymywania. Wystarczy przypomnieć szeroko stosowane praktyki dożylnego wstrzykiwania zagęszczonych przez wypalanie eteru i spirytusu ekstraktów Kropli Inoziemcowa. Popularnymi do dnia dzisiejszego zamiennikami środków odurzających są rozpuszczalniki organiczne lub produkty sporządzone na bazie tych rozpuszczalników. Praktyki wdychiwania np. kleju Butapren z woreczka foliowego nasuniętego na głowę często kończą się śmiercią tzw. wąchacza. Warto nadmienić, że wdychiwanie rozpuszczalników było i jest popularne nie tylko wśród polskich nastolatków, ale i uczniów różnych szkół w Kanadzie i USA [102, 118]. Przyjmowanie leków niezgodnie z ich przeznaczeniem, np. Parkopanu (tryheksyfenidylu) łącznie z alkoholem, czy też dużych dawek preparatu Aviomarin w celu wywołania halucynacji, było zresztą bardzo popularne w latach osiemdziesiątych w wielu krajach. W Wielkiej Brytanii [182] i Stanach Zjednoczonych [232] nadużywanie tryheksyfenidylu ze względu na jego właściwości euforyczne i halucynogenne rozpoczęło się w latach 1964-1977 i trwa nadal [4, 98, 239].

Używanie niektórych zamienników przez polskich narkomanów zostało zarzucone przede wszystkim ze względu na skuteczne działania profilaktyczne. Krople Inoziemcowa zostały wycofane, trichloroetylen wprowadzono na listę trucizn, a Parkopan można nabyć jedynie na receptę lekarską. Nie można jednak ograniczyć dostępu do wielu substancji roślinnych, które po wprowadzeniu do organizmu wywołują objawy zatrucia utożsamiane w niektórych kręgach młodzieżowych z działaniem halucynogennym [225]. Trzy lata temu odnotowano zwyczaj żucia liści bielunia dziędzierzawej i pokrzyku wilczej jagody (zawierających różne ilości skopolaminy, hioscyjaminy i atropiny) przez uczniów szkół podstawowych i średnich w jednym z zachodnich województw Polski. Susz liści i nasiona konopi oraz bielunia stanowiły kilkakrotnie przedmiot ekspertyz w Instytucie Ekspertyz Sądowych. Na szczęście tylko raz trafiły do analizy nasiona rącznika (Ricinus communis), które usiłowano sprzedać zamiast bielunia.

Rozmyślnych zatruć wywarami z muchomora czerwonego i plamistego (Amanita muscaria i Amanita pantherina) nie notowano już od dłuższego czasu. Obydwa gatunki muchomorów zawierają dwie grupy antagonistycznych substancji czynnych – bufoteninę i muskarynę o działaniu halucynogennym i cholinergicznym oraz psychotropowe pochodne 3-hydroksyizoksazolu (kwas ibotenowy, muscymol, czyli panteryna i muskazon) wywierające działanie podobne do atropiny [100]. Nie można bagatelizować skutków działania tych substancji na organizm ludzki. Poszukując substancji wywołujących stany podniecenia z barwnymi omamami wzrokowymi (na wzór Lophophora williamsii – kaktusa meksykańskiego zawierającego meskalinę) wstrzykiwano dożylnie sok z różnych kaktusów hodowanych w Polsce. Niestety analitycy nie byli w stanie potwierdzić obecności substancji biologicznie czynnych we krwi tych osób.

Równocześnie ze wspomnianymi wyżej substancjami czy produktami stosowanymi w charakterze zamienników, głównym środkiem odurzającym polskich narkomanów jest wyciąg alkaloidów opium uzyskiwany metodami domowymi. Surowcem wykorzystywanym do otrzymywania tych środków jest słoma makowa dostępna przez cały rok oraz sok z niedojrzałych makówek w sezonie letnim. Ponadto używany jest susz roślinny konopi siewnych, zwykle rozdrobniony i posegregowany, obejmujący kwiatostany, małe liście, nasiona i łodygi oraz inne produkty przeróbki tych surowców.

Od co najmniej trzech lat najbardziej popularne w naszym kraju są syntetyczne pochodne fenylopropyloaminy, takie jak: amfetamina, zwana potocznie „speed” i jej analogi typu MDA (w slangu nazywana „love pill”), MDE („Eve”) i MDMA („Ecstasy”, „Adam”), a także efedryna oraz produkt jej domowej przeróbki – metkatynon [16]. Ostatnio szczególnego znaczenia nabiera p-metoksyamfetamina (PMA, „death”) i występująca wraz z nią w tabletkach p-metoksymetamfetamina (PMMA). PMA charakteryzuje się opóźnionym działaniem psychoaktywnym, co często prowadzi do przedawkowania.

Ze względu na właściwości pobudzające i halucynogenne wymienionych związków synteza ich nowych pochodnych wzbudza coraz większe zainteresowanie. W efekcie modyfikacji ugrupowania fenyloetyloaminowego lub fenylopropyloaminowego i wprowadzania podstawników pierścieniowych z nielegalnych laboratoriów na rynki narkotykowe świata trafiają corocznie nowe pochodne. Identyfikacja tych środków nastręcza duże trudności analityczne. Różnią się one często jednym podstawnikiem, czasem są izomerami położeniowymi, a większość z nich to izomery optyczne.

Amfetamina i jej pochodne są związkami chiralnymi. Enancjomery tych związków wykazują odmienne działanie na organizm człowieka, gdyż różna jest ich toksyczność i rodzaj efektów behawioralnych, które wywołują. Enancjomery S – (+) amfetaminy i metamfetaminy wykazują pięć razy silniejsze działanie pobudzające na ośrodkowy układ nerwowy niż enancjomery R – (-).

W nielicznych krajach Europy (np. Szwajcarii) kontrolowane prawnie są tylko enancjomery prawoskrętne amfetaminy i metamfetaminy, przy czym w powszechnym obrocie aptecznym znajdują się leki z lewoskrętnymi enancjomerami tych związków lub leki, które metabolizują do takich enancjomerów. Łańcuchowe pochodne amfetaminy i metamfetaminy znajdują również zastosowanie w lecznictwie ze względu na działanie znoszące łaknienie i rozszerzające naczynia, jak również wykorzystywane są w leczeniu choroby Parkinsona.

Wyniki analizy toksykologicznej powinny stanowić podstawę do rozstrzygnięcia, czy stwierdzone amfetamina i metamfetamina w materiale biologicznym pochodzą z przepisanych leków, czy powstały w wyniku metabolizmu lub ich nadużycia w celach pobudzających.

Środowisko krakowskich narkomanów mogą ilustrować dane z Kliniki Toksykologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1996 r. wśród 2755 leczonych osób u 211 pacjentów rozpoznano ostre zatrucie środkami odurzającymi i lekami w przebiegu uzależnienia. Najgroźniejsze były zatrucia kompotem (130 osób), mieszaniną kompotu ze środkami nasenno-uspokajającymi (58), kompotem z amfetaminą (14) oraz koktajlem kompotowo-alkoholowym (9) [97]. W tym samym roku w Klinice Ostrych Zatruć Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi [160], Oddziale Chorób Wewnętrznych i Ostrych Zatruć w Tarnowie [183] oraz na Oddziale Chorób Zawodowych i Toksykologii Wielkopolskiego Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu [189] kompot był najczęstszym czynnikiem toksycznym wśród osób uzależnionych od środków odurzających.

Praktyka Instytutu Ekspertyz Sądowych w zakresie środków odurzających i psychotropowych dotyczy jedynie analitycznych aspektów tego zagadnienia. W Instytucie wykonuje się analizy toksykologiczne głównie na potrzeby wymiaru sprawiedliwości, a sporadycznie także dla służby zdrowia. Różne materiały dowodowe związane z tymi środkami stanowią przedmiot badań Instytutu Ekspertyz Sądowych od końca lat sześćdziesiątych do chwili obecnej. W okresie tym nie zanotowano tendencji spadkowych w liczbie ekspertyz dotyczących tego problemu, a raczej zaznaczył się znaczny ich wzrost. Istotnie zmienił się również przedmiot badań. Na rycinie 1 przedstawiono udział spraw dotyczących środków uzależniających w ostatnich jedenastu latach.

Wykonywane w Instytucie Ekspertyz Sądowych analizy dotyczą identyfikacji nadsyłanych środków odurzających i substancji psychotropowych, ich wykrywania i oznaczania w płynach ustrojowych pobranych od osób żywych lub w materiale biologicznym pobranym w czasie sekcji zwłok. Wyniki tych analiz stanowią podstawę do opiniowania w sprawach o naruszenie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii [276], art. 45.1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym [274] oraz w sprawach o przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (art. 178 k.k.) [288]. Wyniki ekspertyz są jednym z elementów rozpoznawania zatrucia, a nawet określenia stopnia jego ciężkości, odgrywają też istotną rolę w orzeczeniu o przyczynie zgonu z powodu zatrucia.

Należy dodać, że w okresie, w którym zbierano materiał do niniejszej pracy oraz przygotowywano dane o rodzaju spraw, które były przedmiotem opiniowania, obowiązywała również ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o zapobieganiu narkomanii z późniejszymi zmianami [277].

Opisując niektóre ze środków uzależniających, określono je jako zamienniki. Omawiane bowiem substancje nie były i nie są objęte kontrolą prawną. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii w części zawierającej obszerny zbiór objaśnień terminów definiuje pojęcia prekursora oraz środka zastępczego, czyli zamiennika. Ten ostatni określa jako „substancję w każdym stanie fizycznym, która jest trucizną lub środkiem szkodliwym, używaną zamiast lub w takich samych celach niemedycznych jak środek odurzający lub substancja psychotropowa”. Natomiast nie podano dla niego żadnych rozporządzeń wykonawczych. Środki odurzające (N), substancje psychotropowe (P) i prekursory (R) w myśl poprzednio i obecnie obowiązującej ustawy były i są objęte kontrolą prawną. Istotną nowością ustawy jest wprowadzenie karalności za ich posiadanie. Integralną częścią tej czwartej z kolei ustawy (pierwsza została uchwalona w 1923 roku) [275, 276, 277, 278] są wykazy zawierające 123 środki odurzające podzielone na cztery grupy (IN-IVN), 110 substancji psychotropowych zaszeregowanych również do czterech grup (IP-IVP) i 27 prekursorów zebranych w trzy gupy IR, IIA-R i IIB-R). Związki te podzielono na grupy w zależności od stopnia ryzyka powstania uzależnienia w przypadku używania ich w celach niemedycznych oraz zakresu ich stosowania w celach medycznych. W wykazach środków odurzających zamieszczono także wyciągi ze słomy makowej, przetwory otrzymywane z przerobu mleczka makowego, ziele i żywicę konopi oraz inne wyciągi z konopi siewnych. Zatem wykazy te obejmują wszelkie wytwarzane domowym sposobem przetwory środków uzależniających.

Mak lekarski niskomorfinowy może być obecnie uprawiany w Polsce wyłącznie na cele spożywcze i nasiennicze. Uprawa może odbywać się na określonej powierzchni, na podstawie zezwolenia i tylko w drodze kontraktacji. Mak niskomorfinowy to odmiana maku (obecnie jest zarejestrowana odmiana Przemko), w której zawartość morfiny w makówce bez nasion nie przekracza 0,06% w przeliczeniu na wolną zasadę i na suchą masę.

Trzy kolejne ustawy korygowały postanowienia dotyczące konopi [276, 277, 278]. Ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii [276] zezwala na uprawę konopi włóknistych wyłącznie na potrzeby przemysłu włókienniczego i celulozowo-papierniczego oraz nasiennictwa. Pod pojęciem konopi włóknistych należy rozumieć wszystkie rośliny z gatunku konopie siewne (Cannabis sativa L.) o zawartości D9-tetrahydrokannabinolu (9THC) poniżej 0,30 % w suchej masie ziela zebranego z pola uprawnego. Wszystkie inne uprawy konopi należy traktować jako uprawy środków odurzających, ponieważ ziele i żywica konopi oraz wszystkie wyciągi z tej rośliny bez względu na zawartość 9THC są uważane za środki odurzające.

W przypadku identyfikacji środków odurzających i psychotropowych w różnych materiałach, ustawa obliguje toksykologa analityka do posługiwania się pojęciami w niej zawartymi. Analityk zobowiązany jest również do identyfikacji domieszek, które mogą być istotne w ustaleniu źródła pochodzenia środka czy sposobu jego otrzymywania oraz opiniowania dla sądu, w jakich granicach dawek jednorazowych zawarta jest ilość zabezpieczonego środka objętego kontrolą prawną. Dawka jednorazowa zależy m.in. od rodzaju substancji uzależniającej, jej aktywności biologicznej, drogi wprowadzania do organizmu i stopnia uzależnienia. Zatem postępowanie musi być prowadzone indywidualne i interdyscyplinarne. Stwierdzenie, czy dana osoba jest pod działaniem środka odurzającego oraz czy i w jakim stopniu doszło do uzależnienia należy do kompetencji lekarza. Rolą analityka jest wykazanie obecności środka odurzającego lub odpowiedniego biowskaźnika tego środka w płynach ustrojowych.

Kodeks drogowy [257] i wymieniony wcześniej kodeks karny zobowiązują analityka do oznaczania środków działających podobnie do alkoholu i środków odurzających w organizmie osoby, która ma odpowiadać nawet za nieumyślne naruszenie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Aby lekarz mógł stwierdzić, że dana osoba znajdowała się w stanie wskazującym na użycie takiego środka w chwili spowodowania wypadku konieczny jest wynik analizy toksykologicznej płynów ustrojowych – krwi, moczu lub innych materiałów – pobranych od tej osoby na obecność wspomnianych środków. Przy orzeczeniach sądu w przestępstwach przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (k.k.) wymagane jest ustalenie, że dana osoba w czasie spowodowania wypadku była „…pod wpływem środka odurzającego”.

Należy dodać, że użyty w kodeksie drogowym termin „środki podobnie działające do alkoholu” znacznie zwiększa liczbę środków wymienionych w załącznikach do ustawy. W sformułowaniu tym chodzi nie tylko o środki, które wywołują stany podobne do upojenia alkoholowego, ale również o te leki i inne związki chemiczne, które zmniejszają w sposób niebezpieczny sprawność psychofizyczną kierowcy [143]. Podobieństwo działania tych środków do alkoholu wynika zatem z podobieństwa wywołanych przez nie objawów depresji ośrodkowego układu nerwowego, a przez niektóre z nich także stanów dezorientacji, które znacznie ograniczają zdolność oceny sytuacji. W tym przypadku analityka toksykologa obowiązuje publikacja „Urzędowy wykaz środków farmaceutycznych i materiałów medycznych dopuszczonych do obrotu w Polsce” [273], która jest opracowywana i corocznie uaktualniana przez Departament Gospodarki Środkami Farmaceutycznymi i Materiałami Medycznymi Ministerstwa Zdrowia. W wykazie tym środki farmaceutyczne podzielono na dwie grupy. Do pierwszej grupy zaliczono 50 środków, które silnie upośledzają sprawność psychofizyczną, podczas gdy do drugiej 264 leki, które mogą upośledzać sprawność psychofizyczną kierowców w zależności od dawki i drogi podania.

Aby sprostać powyższym zadaniom konieczny jest dobór odpowiednich metod analitycznych. Metody te powinny być poddane walidacji, a uzyskane wyniki kontroli wewnątrzi zewnątrzlaboratoryjnej.

Wymogi te nie podlegają dyskusji i nie są sprzeczne ze sformułowaniem art. 127. ust. 1 k.d., w którym czytamy, że: „badanie w celu ustalenia w organizmie obecności środka działającego podobnie do alkoholu przeprowadza się przy użyciu metod nie wymagających badania laboratoryjnego”. Zapis ten odnosi się do badania przesiewowego kierowców na miejscu zdarzenia przy użyciu różnego rodzaju testów ślinowych lub skórnych. Testy te nie są jeszcze w Polsce stosowane.

Rolą analityka toksykologa jest właściwe przeprowadzenie analizy oraz interpretacja uzyskanych wyników dla celów sądowych. Na to składają się: wybór odpowiedniego materiału do badań, wybór reprezentatywnej substancji, którą należy oznaczyć oraz zastosowanie właściwej techniki i metody analitycznej.

Z przedstawionej wcześniej sceny narkotykowej na świecie wynika, że współczesna narkomania opiatowa w krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej opiera się na nielegalnym rynku morfiny i heroiny. W odróżnieniu od sytuacji w tamtych krajach fenomen „polskiej narkomanii” charakteryzuje się organizacją nielegalnej produkcji preparatów narkotycznych bezpośrednio z maku lekarskiego (Papaver somniferum).

W słomie makowej znajduje się około 40 alkaloidów [268], z których jako najbardziej istotne należy wymienić morfinę, kodeinę, tebainę, papawerynę, narkotynę i narceinę [164]. Podstawowym surowcem do pozyskiwania alkaloidów opium jest sucha torebka maku bez nasion, wraz z krótką (zgodnie z ustawą 7 cm) łodygą. Innym surowcem (tylko sezonowym) może być mleczko makowe. W odróżnieniu od znanej technologii zbierania mleczka, stosowanej głównie w krajach azjatyckich, rodzimi producenci przetworów makowych, a zwłaszcza sami narkomani, w celu uzyskania surowego opium zbierają mleczko bezpośrednio z makówek i poddają je tzw. procesowi wypalania.

Na całym świecie marihuana (suche, szczytowe i owocujące części roślinne) i haszysz (sprasowana w kostki żywica), rzadziej olej haszyszowy, stanowią środki odurzające pochodzące z konopi (Cannabis). Średnia zawartość D9-tetrahydrokannabinolu (9THC) w marihuanie, haszyszu i oleju haszyszowym skonfiskowanych w Stanach Zjednoczonych w 1993 r. wynosiła odpowiednio 2,9%, 3,4% i 16,5%. Najwyższe stężenia tego związku dochodziły do 27,7% w marihuanie, 29,9% w haszyszu i 43,2% w oleju haszyszowym. Marihuana zawiera 421 różnych związków chemicznych w tym 61 kannabinoli. W toku jej palenia na skutek pirolizy tworzy się ponad 2000 związków. Na znane farmakologiczne i toksykologiczne działanie marihuany ma wpływ osiemnaście klas związków chemicznych, np. związki azotowe, w tym aminokwasy, węglowodory, cukry, terpeny oraz kwasy organiczne proste i tłuszczowe. Kannabinol (CBN) wykazuje 10% aktywności 9THC, a kannabidiol (CBD) nie posiadając własnej aktywności moduluje działanie 9THC i CBN. CBD w czasie palenia przekształca się w 9THC [6]. 9THC posiada trójpierścieniową, 21 węglową strukturę. Opisuje się go dwoma systemami cyfrowymi. Jako dibenzopiren stosuje się cyfrę 9 (9THC), a jako monoterpen 1 (1THC). THC posiada w swojej cząsteczce dwa chiralne centra o konfiguracji trans [107]. Badania przeprowadzone w latach 1969-1972 wykazały, że wszystkie główne kannabinoidy występujące w marihuanie oraz otrzymane syntetycznie posiadają pentylową grupę dołączoną do pierścienia aromatycznego. W niektórych próbkach marihuany występuje również 9THC z metylowym i propylowym łańcuchem bocznym. Ostatnie badania nad strukturą kannabinoidów udowodniły istnienie butylowych homologów tych związków w niektórych surowcach roślinnych [251].

Surowcem budzącym zainteresowanie narkomanów są również grzyby halucynogenne. W 1959 r. Hofmann i wsp. [103] udokumentowali występowanie psylocybiny i psylocyny w europejskich grzybach z rodzaju Psilocybe semilanceata (Fr.) Kumm. Ten rodzaj grzybów i rodzaje pokrewne – kołpaczek (Panaeolus), pierścieniak (Stropharia) oraz strzępiak (Conocybe) rosną w Europie Środkowej i Północnej (m.in. w Austrii, na Węgrzech, w Niemczech, Polsce i Holandii), w Ameryce Północnej i Południowej, w Australii, a nawet w Azji. Ich środowiskiem naturalnym są podmokłe łąki, pastwiska, parki i leśne drogi. Mogą one być również uprawiane w warunkach hydroponicznych. Obecnie znanych jest 75 gatunków grzybów zawierających psylocybinę. Przyjmowanie grzybów halucynogennych jest popularne od ponad 20 lat w Wielkiej Brytanii, Norwegii i wielu innych krajach Europy. Pojedyncze sprawy dotyczące identyfikacji grzybów halucynogennych notowano w Instytucie Ekspertyz Sądowych już pod koniec lat osiemdziesiątych [148]. W latach 1996-1997 nadesłano do Instytutu 15 spraw w celu stwierdzenia, czy zabezpieczony susz grzybowy jest objęty kontrolą prawną. W Szwecji w latach 1980-1995 hospitalizowano 25 osób zatrutych grzybami z rodzaju łysiczka, przy czym 5 pacjentów leczono w 1995 r. [9].

Głównymi składnikami psychoaktywnymi wymienionych rodzajów grzybów jest psylocybina, psylocyna, baeocystyna i w niektórych przypadkach norbaeocystyna, czyli związki z grupy pochodnych tryptaminy, zwane ogólnie halucynogennymi alkaloidami indolowymi. W łysiczce lancetowatej rosnącej w różnych regionach Szwecji wykryto obecność fenyloetyloaminy (PEA), w dwóch przypadkach w stężeniach wyższych niż stężenia psylocyny. PEA przypisywano szkodliwe działanie w zatruciach grzybami halucynogennymi [9]. Psylocybina – ester fosforanowy psylocyny – ulega spontanicznemu i enzymatycznemu rozkładowi do psylocyny [285].

Dostęp do szczegółowych, praktycznych informacji odnośnie zbierania, suszenia, uprawy, stosowania grzybów halucynogennych i ich działania na organizm ludzki jest łatwy, chociażby dla użytkowników Internetu. Od czasu do czasu prasa holenderska przekonuje czytelników o małej szkodliwości tych surowców, a ulotki rozpowszechniane bezpłatnie w Niemczech podają porady w jaki sposób uniknąć konsekwencji prawnych związanych z posiadaniem i używaniem grzybów halucynogennych [23]. Czy podawanie takich wiadomości można uznać za właściwe? W tym przypadku należy pamiętać opinię prof. T. Chruściela, że „każde uzależnienie jest problemem człowieka, a nie środka uzależniającego” [62].

Podstawą współczesnej analizy toksykologicznej jest dwuetapowe badanie materiału biologicznego i nie biologicznego. W pierwszym etapie stosuje się metody przesiewowe, a w drugim metody potwierdzające.

W metodach przesiewowych (inaczej skryningowych) wykorzystuje się najczęściej testy, wprowadzone w latach 70-tych, wykorzystujące reakcje immunoenzymatyczne (EIA), radioimmunologiczne (RIA), immunofluorescencję w świetle spolaryzowanym (FPIA) oraz kinetyczne interakcje mikrocząsteczek w roztworze (KIMS). Jednym ze składników wielu tego typu testów są swoiste przeciwciała, które powinny zapewnić wysoką specyficzność reakcji. Skomplikowana matryca materiału biologicznego często neguje temu założeniu. Testy te najczęściej są stosowane in situ, czyli z pominięciem wstępnego przygotowania próbki. Literatura naukowa zawiera wiele doniesień na temat adaptacji tych metod do materiałów zamiennych. Zarówno nieoczekiwane ograniczenia specyficzności, jak i dostosowanie testów do innych materiałów, w tym gnilnie rozłożonych, powinno znajdować odzwierciedlenie w zainteresowaniach analityka.

Chromatografia cienkowarstwowa (TLC) od lat 40-tych jest techniką ciągle szeroko stosowaną do identyfikacji szerokiego spektrum substancji organicznych zarówno w celach przesiewowych, jak i potwierdzających. Istnieje również wiele systemów analitycznych, które rozprowadzane są jako komercyjne. Dla przykładu można wymienić amerykański system Toxi-lab, który obejmuje procedurę ekstrakcji i firmowo przygotowane płytki z naniesionymi wzorcami leków, układy rozwijające i systemy wybarwiające oraz dokumentację danych analitycznych dla około 1200 leków i ich metabolitów.

Materiały zawierające nieznaną mieszaninę substancji organicznych są często przedmiotem analizy chemiczno-toksykologicznej. Przykładem takiego materiału jest produkt słomy makowej, tzw. kompot, który w bogatej matrycy surowca zawiera acetylowe pochodne morfiny, morfinę i inne alkaloidy opium oraz coraz częściej amfetaminę lub inne fenyloetyloaminy. Nierzadko kompot jest przyjmowany również z lekami z grupy benzodiazepin, barbituranów, fenotiazyn i surowcami zawierającymi kannabinole. Analizie kannabinoli towarzyszy również zmienna matryca roślinna, składniki tytoniu, produkty pirolizy tych surowców oraz ekstrahowalne składniki produktów spożywczych. Do proszków zawierających amfetaminę i jej liczne pochodne dodawane są różne rozcieńczacze, a w materiale biologicznym obecne są endogenne fenyloetyloaminy o bardzo zbliżonych cechach analitycznych do substancji objętych kontrolą prawną. Z tej przyczyny wyłania się konieczność objęcia analizą szerokiego spektrum związków organicznych.

Najczęściej stosowanymi obecnie technikami potwierdzającymi są wysokosprawna chromatografia cieczowa (HPLC, stosowana od lat 60-tych), połączenie chromatografii gazowej ze spektrometrią masową (GC-MS), a w ostatnim dziesięcioleciu wprowadza się do analizy jakościowej i ilościowej technikę chromatografii cieczowej z detekcją masową (LC-MS). Chociaż spektrometria masowa jest techniką wprowadzoną do analizy na początku ubiegłego stulecia (1907-1920) do rozdzielania izotopów, a od roku 1952 nie sposób wyobrazić sobie analizy lotnych związków organicznych bez chromatografii gazowej (GC), to połączenie obu tych technik i zminiaturyzowanie systemu nastąpiło znacznie później, bo dopiero na początku lat 80-tych. Od tego czasu technika ta cieszy się niezmienną popularnością wśród analityków i stała się podstawą opracowania wielu metod analitycznych [178, 192-199]. Zastosowanie tej techniki do systematycznej analizy toksykologicznej leków i ich metabolitów w płynach ustrojowych wymagało wstępnego opracowania metod rozdzielania i identyfikacji 16 grup środków farmakologicznie aktywnych. Wspólną cechą tych metod było oznaczanie leków w postaci acetylowych pochodnych [200].

Od technik stosowanych do potwierdzenia dodatniego wyniku uzyskanego metodami przesiewowymi, czyli wyniku wstępnie dodatniego, wymaga się niższej granicy wykrywalności i oznaczalności. Techniki te wymagają wstępnego wieloetapowego przygotowania analizowanej próbki, na które składa się odbiałczanie materiału, uwolnienie sprzężonych z substancjami endogennymi analitów, ich ekstrakcja oraz przeprowadzenie w odpowiednie pochodne. Odbiałczanie i hydroliza mogą być prowadzone z zastosowaniem odczynników chemicznych, ale obecnie częściej jest stosowane trawienie enzymatyczne. W zależności od rodzaju analitu hydrolizę prowadzi się w środowisku kwaśnym (np. benzodiazepiny, morfina) lub zasadowym (np. metabolity tetrahydrokannabinolu). Wiele technik analitycznych, a szczególnie GC-MS, wymaga przeprowadzenia analitu w pochodne, które poprawiają własności chromatograficzne badanego związku, obniżają granice wykrywalności i oznaczalności oraz niejednokrotnie zapewniają większą stabilność analitu. Analiza techniką LC-MS w zasadzie eliminuje konieczność derywatyzacji analitu. Zastosowanie techniki HPLC z detekcją spektrofotometryczną w zakresie nadfioletu (UVD) lub diodową (DAD) do oznaczania we krwi substancji nie absorbujących promieniowania lub charakteryzujących się niskim współczynnikiem absorbancji właściwej jest mało efektywne. Analityk modyfikuje zatem takie cząsteczki, np. amfetaminę i jej metylenodioksypochodne, które w środowisku 0,05 M kwasu siarkowego posiadają współczynniki absorbancji właściwej (E 1%, 1 cm) przy l=251,5 nm, l=257 nm, l=263,0 nm i l=274,0 nm wynoszące odpowiednio 5,5, 15, 8 i 80 [63], w celu uzyskania większej wartości tych współczynników. Drugą możliwością zwiększenia czułości techniki analitycznej jest dobór odpowiedniego detektora uczulonego na heteroatomy znajdujące się w badanej cząsteczce, np. zastosowanie detektora wychwytu elektronów (ECD) do oznaczania związków zawierających chlorowce lub detektora uczulonego na azot (NPD) do detekcji cząsteczek z azotem techniką GC. Najbardziej spektakularny wpływ modyfikacji techniki na wykrywalność i oznaczalność zderywatyzowanego analitu obserwuje się w przypadku techniki GC-MS. Zastępując chromatograf gazowy z detektorem kwadrupolowym (GC-MS- MSD) chromatografem gazowym wyposażonym w detektor w postaci pułapki jonowej (GC-MS-ITD), uzyskano obniżenie granicy wykrywalności morfiny w postaci trimetylosililowych pochodnych. Przejście z analizy całkowitego prądu jonowego (TIM) na monitorowanie wybranych jonów (SIM) obniżyło granicę detekcji morfiny z 0,05 na 0,01 ľg/l. Zmiana jonizacji z elektronowej na chemiczną pozwoliła wykryć morfinę w stężeniu 0,005 ľg/l, a po zastosowaniu chromatografu gazowego z tandemem spektrometrów masowych (GC-MS-MS) uzyskano dla tego analitu wykrywalność wynoszącą 0,0001 ľg/l [117].

Techniki stosowane jako potwierdzające pozwalają w jednym akcie analitycznym rozdzielić mieszaninę substancji, zidentyfikować poszczególne jej składniki oraz przeprowadzić ich analizę ilościową. Do analizy jakościowej analityk coraz częściej wybiera połączenia kilku technik (GC-MS, GC-MS-MS, LC-MS) lub odpowiedniej detekcji (np. diodowej), które dostarczają dwóch elementów do identyfikacji, np. czasu retencji i widma masowego lub spektrofotometrycznego. Podstawą analizy ilościowej jest dobór wysokiej jakości i czystości wzorców. Integralną częścią metody analitycznej są jej parametry walidacyjne.

Przepraszamy, ale komentarze są obecnie wyłączone.